*** (czasami chce)


Czasami chce, zeby ktos mnie pokochal.
Tak mocno,fanatycznie-goracy oddech na szyi.
Bezwarunkowo.
Z tym podejsciem dzieciecym ktore
wszystko przyjmuje na wiare.
Zamkniete oczy.
(Zauwazylas, ze milosc
strasznie przypomina wiare? albo jest, albo jej nie ma. i tak jak nie
mozna byc tylko troche w ciazy i byc tylko troche martwym i tylko
troche wierzyc, tak nie mozna tylko troche kochac. i tak jak wiary nie
mozna w sobie tej milosci ‚sztucznie’ wzbudzic.)
Potrzebuje tej milosci
Slepej.
Rozchylone usta.
Absolutnie totalnej.
Nie ”za cos” a
”mimo wszystko”.
Nie probujacej zmienic.
Bez:nie pal tyle.
Akceptujacej.
Dajacej margines.
Wypelniajace dziure w ktorej mnie nie ma.
Znoszacej moje schizy glupie i czarowanie wszystkiego co sie rusza.
Mocnej ale nie bedacej kajdankami.
Przenikajacej.
Wwiercajacej sie w mozg az do samego najglebszego srodka, do miejsc ktorych sam sie boje zwiedzac.
Przeprowadzajacej sekcje.
Obdziejaracej ze skory i odkrywajacej platek
po platku do ostatniej kropli wstydu. Namietnej i mocnej.
Takiej ze kurwamac japierdole.
Jak na starych czarnobialych zdjeciach albo
filmach ktorych juz nikt nie oglada.
Potrzebuje jej bo moze by zastapila sztuczna noge uczuc, ta proteze ktora we mnie siedzie i na
kazdym kroku na zimno komentuje wszystko co mowie, pisze, czuje.
Roztopilaby tego zimnego skurwysyna siedzacego we mnie od zawsze,
nigdy nie majacego dosc.
Pasozyta ktory zywi sie emocjami innych. i u-wodzi na pokuszenie.
No i podniesie moja hipermegazajebista samoocene i kilka organow a jeden w szczegolnosci.
I nakarmi wszystkozerne i wieczne glodne i nienasycone ego.
Ktos kiedys powiedzial mi, ze nie powinienem rozmawiac z malolatami i samotnymi
kobietami – zapytalem – a ktora kobieta niezaleznie od wieku nie jest
samotna?
Jolka miala racje mowiac, ze moim symbolem powinno byc 777 – nowa upgradowana wersja szatana.
Czarodziej nastrojow. Dupa Jas.

A jakby juz przyszla, ta milosc i wlazla mi z butami do zycia, to
istnieje spore prawdopodobienstwo, ze wystraszony tak wielkiej
odpowiedzialnosci podwinalbym tchorzliwie ogon i spierdolilbym na
koniec swiata albo jeszcze dalej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: