Mow mi drzewko.


Zajesieniło się: rozwietrzniło się i rozdeszczyło bardzo.

Kora na mojej twarzy jest coraz bardziej pomarszczona i zmartwiała.
Wiatr powyrywał mi z głowy wszystkie słowa: zamiast przyjemnego szumu wydaję z siebie tylko suchy i jałowy klekot.
Ptaki odleciały a ja korzeniami wgryzam i kurczowo trzymam się życia wyciągając z niego coraz mniej z każdym dniem.
Wkrótce przyjdzie mróz, zimowa hibernacja i ten przyjemny spokój: nieczucie i niemyślenie.
Spadnie śnieg i równo przykryje wszystkie te wyschnięte wyrastające ze mnie kikuty – niespełnione nadzieje, nierealne marzenia i oczekiwania bez terminu ważności.
Spadnie śnieg i nie przykryje planów: w końcu ile ambicji może zmieścić się na główce od szpilki?
Zresztą jakiekolwiek plany już dawno poszły na spacer dookoła świata, a ambicja została zredukowana tak, jak upraszcza się ułamki: do instynktu samozachowawczego.
Jestem drzewem, które w czasie wichury nagnie się ale nie złamie: można mnie oczywiście odciąć od pnia, albo wyrwać z korzeniami, ale złamać nie można.

Tak – mniej więcej – odpowiedziałbym temu szalonemu królowi angielskiemu, który chodził po lesie i rozmawiał z drzewami.
Ale nie odpowiem, bo po pierwsze ten król już nie żyje i mnie nie zapyta, a po drugie do nie jestem przecież żadnym cholernym drzewem.

Co nie zmienia faktu, że czekam na wiosnę.
Przylecą ptaszki, w moich gałęziach uwiją sobie gniazdko, soki zaczną krążyć szybciej a ja wypuszczę pąki i urosną mi liście.

Reklamy

One Response to Mow mi drzewko.

  1. szkocica says:

    Więc zamiataj te liście/słowa na kupy/posty, bo ja zimą marznąć nie lubię i będę sięgać po drzewko ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: