deszcz


kap kap kap
zasklepiam sie w sobie. coraz bardziej.
puk puk puk
od kilku dni puka do mojej glowy nirwana.
bezsensownie calkiem, bo drzwi sa otwarte przeciez na osciez.
ide ulica.
pada deszcz.
nigdy nie nosze parasola bo ‚lubie deszcz, tylko on na mnie leci’ – taki moj prywatny zart
a zimne krople uderzaja mnie w glowe i splywaja coraz nizej – po twarzy, karku, za koszule.
niewazne.
bo wszystko od jakiegos czasu jest niewazne.
indyferentne:
i przemoczona kurtka i mokre spodnie, uczucie glodu, sennosc.
(najwazniejsza teraz rzecz, zeby nie zamokly papierosy)
i nie czuje nic:nie ma zimna, nie ma wilgoci. zmeczenie tez jakby poszlo swoja droga.
nic nie boli, nic nie uwiera. to tak, jakby wszystko dzialo sie obok.
anestezja na poziomie totalnym.
autopilot.
obok.obok.obok. tik-tak. wskazowki zegara i kartki z kalendarza.
tik tak tik tak kap kap
nie czuje smutku, nie czuje radosci. nie ma depresji nie ma ekscytacji,fascynacji, restauracji, kolacji i innych -nacji. nie ma poczucia winy.
nie ma nic. nic nie ma. ma nic nie. nie nic ma.
laczenie sie z proznia. stawanie sie proznia.
zasklepilem sie.zamknalem. zredukowalem jak ulamek do najprostszej elementarnej czasteczki.
kropla po kropli rozpuszczam sie powoli.
dezintegruje. rozplywam. coraz mniej mnie we mnie.
w uszach jakas muzyka skutecznie zaglusza te ciche glosiki w glowie piszczace: powinienes, musisz, chcesz, czujesz.
nic nie powinienem, niczego nie musze, niczego nie chce.niczego nie czuje.
moze jedynie skraplac sie z deszczem.
kap tik kap tak kap

Reklamy

2 Responses to deszcz

  1. valkiria says:

    Nie wiem, czy sie martwic, czy zazdroscic…
    Podobno „natura nie znosi prózni”, jak dowodzili uczeni w Sredniowieczu.
    Czy zatem stan pustki powinien byc niepokojacy, czy napawac nadzieja, ze jest przejsciowy i pustka na pewno wkrotce sie czyms wypelni?
    Z drugiej strony to synonim lekkosci, cel medytujacych, stan zgody na wszystko.
    Hmm, w razie potrzeby gromadze energie do podzialu, wystarczy sie zglosic;)
    Jako antidotum polecam KA-pustke swieza;)))
    PS. Zarty sie mnie trzymaja, jak tylko pomysle o Tobie, jakos nie miescisz mi sie w prozni…
    Pozdrawiam serdecznie bardzo!

  2. valkiria says:

    Naszlo mnie, ze jestes w idealnym stanie, zeby podjac lancuszkowe wyzwanie wymienienia co najmniej 10 ulubionych rzeczy;))) Wyzywam Cie na moim blogu. Podniesiesz rekawice?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: