bazinga czyli every thing you always wanted to know about hauser but were afraid to ask


bedzie dlugo albo w odcinkach, jak mi sie bedzie chcialo, tak ze wzywam do czujnosci partyjnej.

zostalo mi zasugerowane, zebym napisal kilka rzeczy, ktore lubie.
i kilka sekretow swoich, co se ich nikt nie zna, bo sa przeciez sekretne,intymne i moje, tak?
lancuszki olewam. w sensie, ze jak dostawalem gowniarzem bedac list tresci: ‚wyslij ten list do 10 osob, bo jennifer z miami nie wyslala i umarla po tygodniu’ , to zlewalem cieplym,parujacym moczem i czekalem na zgon.
i olewam dalej. lancuszki, mowie przeciez.
w dupe mam. ale zaciekawilo mnie to, jako temat.
rozejrzalem se dookola: kto co opowiadal i jakiez to wstydliwe tajemnice ujawnial.
nuda, Krasnale, mowie Wam, nuda. wspomnienia z dziecinstwa i takie tam. inni ludzie calkiem niz teraz.
zreszta – co mnie to obchodzi, co kto robil 10 lat temu? co to za tajemnica? to przeca zupelnie inny czlowiek jest.
nuda.nuda. nuuuuda.
spanie z oczami na stojaco.
wiec zrobie to po swojemu:

ponizej wypisze kilka na swoj temat opinii. zdan. pogladow. informacji. sekretow.
bede szczery. bede konfabulowal. bede sprzedawal polprawdy,cale prawdy i gowno prawdy.
i – patrzac na statystyki dochodze do wniosku, ze po wyjebaniu z fejsbuka 80% znajomych ktorzy nie sa moimi znajomymi i z ktorymi nic mnie nie laczy poza przypadkiem – nikt mnie czytal nie bedzie – zachecam wszystkie cztery w porywach do szesciu osob czytajacych mojego supertajnego blogusia do zgadywania co jest prawda a co fikcia.
w sensie konkurs taki.
wygrywa osoba, ktora w sposob najbardziej trafny oddzieli prawde od fikcji.
nagroda: trzy godziny hausera na absolutna wylacznosc: kolacja, kawa, spacer, galeria czy cokolwiek – termin
do uzgodnienia. jesli mnie znasz, to wiesz, jak trudno jest o moje trzy godziny tylko dla Ciebie.
flaszka naprawde dobrego francuskiego czerwonego wina.albo flaszka dobrej whisky.
do spozycia razem lub osobno.

osoby majace pecha i mieszkajace w chuj daleko zachecam do wysilkow rowniez – jakkolwiek wiem, ze moja bezposrednia obecnosc jest bezcenna absolutnie, ale postaram sie w skromny sposob zrekompensowac. dowale troche chaszu albo jeszcze jedna flaszke. albo swoje gole zdjecie z podpisem.

dobra, to lecimy ( ‚prawda’/’falsz’ – w komentarzach albo na mejla: hauser.post@gmail.com)

1) tylko dlatego nie odsiaduje wyroku z morderstwo w afekcie, gdyz albowiem poniewaz moi rodzice zmienili zdanie.
mialem sie nazywac Kajetan.
ale – na szczescie dla nich – zmienili imie na hauser.
i dzieki temu zyja do dzis.

2) jestem psychopata

(wiecej informacji na stronie: http://quantumfuture.net/pl/psyhopath.html

oraz (moim zdaniem wiecej faktow) : http://quantumfuture.net/pl/psychopath_2.html

3) majac 10 lat zaczalem trenowac kung-fu. i tak sie w to bawilem ponad 10 lat.
w wieku lat dwudziestu kilku szedlem przez park i zaczepilo mnie trzech gosci.
chcieli kasy i takie tam.
jednego z nich zabilem.
pozostali nadal zyja.
jeden utyka, bo ciezko jest chodzic po zlamaniu nogi w kolanie.

4) wyobraz sobie, ze mnie uwodzisz – ze odczuwasz nagle niepohamowana potrzebe przezycia czegos absolutnie niepowtarzalnego. dzikiego i intenswywnego.
i zeby zwiekszyc swoje szanse na to, ze uda Ci sie ten tajny plan hydroplan,lub totalnie spontaniczny impuls i ze zakomunikujesz mi wszystko nie mowiac mi nic – ubierasz cokolwiek w groszki: bluzke, spodniczke, sukienke, bielizne, cokolwiek.
w groszki.
bo hauser jest fetyszysta groszkowym i kobieta ubrana w odziez w groszki ma na starcie 75% wiecej szansy na sukces niz kobieta ubrana w cokolwiek innego.

5) najbardziej ze wszystkiego lubie byc sam w swoim wlasnym towarzystwie.

na razie tyle,bo jestem zjebany lekko praca swa ciezka, fizyczna.

strzala Olo i ciag dalszy mam nadzieje nastapi

odpowiedzi co jest prawda a co falszem dajecie do wtorku lub nastepnej notki.

bazinga.

Reklamy

10 Responses to bazinga czyli every thing you always wanted to know about hauser but were afraid to ask

  1. szkocica says:

    bladego pojęcia nie mam – prawda czy fałsz to fikcja
    ale, że lubię współzawodnictwo…..
    stawiam na psychopatę, groszki i sam na sam ze sobą

  2. znaika says:

    1,4 i 5 to prawda
    :)

    groszki mowisz?…;)

  3. Kasia _ says:

    Hauser, jak zwykle pierdzielisz, jak potluczony. „nuda, Krasnale, mowie Wam, nuda. wspomnienia z dziecinstwa i takie tam. inni ludzie calkiem niz teraz. zreszta – co mnie to obchodzi, co kto robil 10 lat temu? co to za tajemnica? to przeca zupelnie inny czlowiek jest.” – gdyby 10 lat temu nie potlukl sobie kolana/uchlal sie Tequila/byl na pielgrzymce w Medjugorje/przespal sie z Wegierka/i tak dalej to dzis nie bylby tym, kim jest. Poza tym – nie kazdy sie obnaza na blogu tak jak ty, z roznych wzgledow.

    Jak bede chciala spedzic trzy godziny z hauserem, to spedze, bez laski :P

    Hauser jest psychopata, lubi groszki (o czym juz opowiadal) i wydaje mu sie, ze lubi byc sam, ale tak naprawde sadystycznie lubi w towarzystwie sluchac i wywlekac z ludzi rzeczy, ktorych mu nie chca powiedziec. Kajetan, byc moze, nie znam rodzicow Hausera :) I w sumie nie zdziwilabym sie gdyby cwiczyl kung fu, ale szczerze watpie, ze komus przylozyl, bez obrazy :)

  4. valkiria says:

    Upss, wtorek przespalam, kurde…
    Ale jakby co, to wszystko prawda!
    Lacznie z psychopata i zabijaniem.
    Dlatego woli wlasne towarzystwo…
    I dlatego kurde te 3 godziny sam na sam sa przerazajaco pociagajace…….
    Mimo, ze „w chuj daleko” mieszkam…

  5. valkiria says:

    Ej, czemuż to mój wczorajszy komentarz się tu nie pojawił, no?!
    Wtorek przespałam, przyznaję, ale wczoraj się udzieliłam i co…
    Się powtarzac muszę, a nie lubię.
    Ja tam twierdzę, że to wszystko prawda, łącznie z tym zabijaniem i psychopatią.
    W końcu nikt go tak naprawdę nie zna, tego całego Hausera jednego.
    Kto go tam wie. A to by przynajmniej tłumaczyło, czemu woli własne towarzystwo…
    Perspektywa sam na sam z nim, hmm, przeraźliwie pociągająca, choc „w chuj daleko” mieszkam…

  6. valkiria says:

    Hauser musi pewnie kliknąc na zgodę, żeby komentarz wszedł.
    To teraz bedzie miał dylemat, ktory puścic, albo rąbnie dwa z lenistwa i wyjdę na zepsuta kserokopiarkę…

  7. szkocica says:

    Hauser sie chyba przerazil, ze tak dobrze go znamy i sie zamknal w sobie.

    Albo knuje erotycznie-konkursowo i sie nie rozdrabnia, hihihihi.
    Co Hauser? ;)

  8. Agnieszka B. says:

    usunales mnie z fejsbukowej rodziny czy robisz bunt i skasowales konto?

    a jesli o powyzsze chodzi –
    wierze z groszki, i tylko groszki ;)

  9. Hauser says:

    Valkiria woli wino poczta teraz zaraz czy kawe w terminie blizej nieokreslonym?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: