moja krew


Jesli przyszloby mi zyc w wieku czternastym albo trzynastym
sto lat w jedna sto w druga bez roznicy
to wkladalbym codziennie wlosienice i za pomoca kota o dziewieciu ogonach przerabial na tatara swoje plecy. Na koniec zostalbym spalony na stosie, ktory ze sporym prawdopodobienstwem sam bym sobie usypal i wlasnorecznie podpalil.
Auto-da-fé jako katharsis sie co prawda nie sprawdza, ale moznaby sporo zaoszczedzic na rachunkach za centralne ogrzewanie.
Uciecha gawiedzi – bezcenna, ale za wszystko inne przyjdzie mi w ten czy inny sposon zaplacic.
(zawsze plac swoje rachunki. zawsze)
I/Bo zdecydowanie znacznie blizej mi do tego cudownego schizofrenicznego masochizmu ksiecia Hamleta (niech ktos wreszcie wylaczy te glosy w mojej glowie) niz niezmywalnego pietna Lady Macbet i jej nieudolnych prob odrodzenia sie czystszej.
Cale szczescie, ze zarowno moja skromna osoba, jak i przedmiotowa Pani Makbet sa jedynie fikcja, bo o ilez wieksza bylaby frustracja, gdy po obejrzeniu kolejnej jakze efektownie przedstawionej reklamy poszlibysmy pod reke do sklepu i nabyli za pomoca zakupu bezposredniego maksymalnie dzialajace srodki czystosci, a pozniej bezskutecznie probowali proszkiem (H)omo oraz wybielaczem nie zawierajacym chloru, ale za to aktywny tlen swoje sumienia wybielic.
Bezskutecznie oczywiscie, bo jak wiadomo reklamy klamia, a naprawde dobre produkty – jak na przyklad gilotyna,tabletki na sen czy poczucie winy – sa dobrze, solidnie wykonane i praktycznie niezniszczalne z wieczysta gwarancja i jako takie – nie potrzebuja reklamy.
(do nabycia w kazdym centymetrze szesciennym pomieszczenia w ktorym przebywa hauser.
przed uzyciem przeczytaj ulotke albo skontaktuj sie z lekarzem farmaceuta albo popatrz w lustro)

Slyszysz?
To moje.
To moja pulsujaca w zylach krew.
Tak, jest czerwona : sprawdzilem przed chwila
roztarlem miedzy palcami
Krew to dobry temat na notke.
ale nie dzisiaj, juz nie mam sily.

czasami mam wrazenie, ze jestem jak kot – mam siedem zyc. albo dziewiec.
przeciez juz od tak dawna probuje sie zabic, a dalej mi nie udaje.

i tak, oczywiscie, posprzatam po sobie,
przeciez zawsze to robie
(zawsze plac swoje rachunki.
zawsze.)

link muzyczny do sluchania przy czytaniu

Reklamy

One Response to moja krew

  1. szkocica says:

    Hauser przebudzony z zimowego snu, znaczy wiosna :)
    Sam widok krokusów w parku mnie nie przekonał, ale teraz już mam pewność ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: