pasja


jak zawsze powtarzam – bo ja sie zasadniczo czesto bardzo powtarzam –
facet moze nie miec rak, facet moze nie miec nog, ale facet nie moze
byc kaleka.
i nie chodzi mi tu bynajmniej absolutnie wcale tym razem o posiadania
ptaka osobistego, a raczej o posiadanie innego rodzaju zwierzatka –
nie, nie kobialki.
kota trza miec.
kota w sensie – pasje.
facet bez pasji jest jak sanczo bez pansy.
jak coca bez coli.
jak gin z sokiem grapefrutowym bez ginu – mdly, gorzki i absolutywnie
bez wyrazu.
kota trza miec.
jobla w glowie ktory ustawicznie napierdala
podprogowo i nie daje zasnac w tych obu godzinach snu na dobe ktore
pozostaly w wypelnionym szczelniej niz stanik duzej dody dniu agresywna autodestrukcja.

osobiscie kotow mam kilka:
uszeregowanych pionowo – w sensie, ze hierarchicznie
koty me cholubione czule zaprzeczaja ekonomicznemu prawu Kopernika-Greshama, wedlug ktorego gorszy pieniadz wypiera lepszy – u mnie jest dokladnie odwrotnie:
jeden jobel nad drugim. wypieraja sie wzajemnie.

Wyjasniam mysl powyzsza- kotow, jak juz mowilem, mam kilka:
alko,
papierochy,
kobialki,
muzyka.

Jak pije , to musze przerwac na moment chociaz picie, zeby isc zajarac. Bo musze.
Jak ciagne do siebie szluga, a jakas fajna dupa zaproponuje mi
przejscie do intymnego poldystansu, to robie odgacha i na pociaganie (sobie tym razem) zezwalam.
Ale jesli mialbym wybierac pomiedzy baba a kilkoma twardymi dyskami po 500
giga z milionem ulubionych kawalkow, to nawet bym sie nie zastanawial,
tylko twarde bral w ciemno, bo twarde dyski raczej nie maja tendencji
do walenia nozem po lopatkach i grzecznie czekaja az sie je pusci, a nie robia tego w odroznieniu do niektorych kobiet – same z siebie.

Ale to wszystko to jest male bobo,Krasnale me pierzaste.
bo to wszystko – i alko i fajki i bab legion, a takze zarowno muzyki
niezmierzone glebie wypierdalam w kosmos, kiedy widze JA.

Pasje moja najwieksza.
Bo ja, Swierszcze, uwielbiam stare rzeczy.
Starocie znaczy. Antyki.
Chuj wie jak to nazwac.
Ksiazki stare, z poplamionymi stronami, pozolkle, popisane na
marginesach.
Pieniadze stare ktorymi placono kiedys lata, wieki temu za chleb, za milosc, za pogrzeb.
Pieniadze zapracowane w pocie czola i wydane lekka reka.
Lubie zdjecia czaro biale, w kolorze sepii, na tekturkach.

Zadnej kobiety nie dotykalem tak czule, jak stron ksiazek napisanych
dawno, wydrukowanych i przechodzacych z rak do rak.

Moje marzenie najwieksze?
Kilkaset metrow kwadratowych, milion nikomu niepotrzebnych rzeczy i
hauser. ksiazki, glownie ksiazki. od gory do dolu. w obcych, nie
znanych mi jezykach, ze swojsko brzmiacymi tytulami, uszeregowane
wedlug tylko mi znanego schematu. kazda znana. kazda jedyna.
niepowtarzalna. i moja.
kryteria doboru? nie do okreslenia.

Mialas tak kiedys – ze widzisz faceta – ani fajny, ani przystojny, ani
nic takiego specjalnego, a tu nagle czujesz znajome cieplo,
wszechogarniajaca slabosc, wilgoc miedzy udami i ten magnes, ktory
wciaga jak ruchome piaski?

Ja tak mam:
wchodze – patrze i slysze glos
– ‚musze byc twoja. przyjdz, wez
i zerwij. Wez mnie. Teraz. Zaraz.
Bo tylko ty nadajesz sens mojemu istnieniu.
Bo jestem tu od zawsze tylko i wylacznie po to, zeby nalezec
tylko do Ciebie, zebys mnie odkrywal, czule dotykal i mial – tylko ty
– bo kazdy inny dotyk to profanacja.
Jasne – przed toba mialo mnie wielu,wiemy to oboje, ale stworzona zostalam tylko po
to, zebys to ty mnie wzial.’
i tak wlasnie mam.

myslalem kiedys, zeby otworzyc antykwariat.
ale tego nie zrobie.
nie mam sily: nie oddaje sie kobiety swojego zycia innemu facetowi.
kupuje na roznych ebayach, allegrach, chujach mujach, sklepach ze
starociami.
bo slysze jak do mnie wolaja.
i nie mam sily ich oddac komus innemu.
dlatego umre biedny.
bo zamiast chleba, wina czy fajek kupie jeszcze jedna, nikomu
niepotrzebna stara, rozpadajaca sie ksiazke.
bo ona jest moja.
tylko moja. i nie oddam jej nikomu.

w oczach mam kieslowskiego jakistam numer dekalogu – o znaczkach –
gostek sprzedaje nerke, zeby kupic znaczek do serii.
rozumiem go, kurwa, doskonale.
bo to byl facet z pasja.
bo – jak zawsze powtarzam (bo ja sie zasadniczo czesto bardzo
powtarzam) facet moze nie miec rak, facet moze nie miec nog, ale
facet musi miec kota.

Reklamy

3 Responses to pasja

  1. kasia_d says:

    no wlasnie.
    a moim kotem sa krzyzyki. znaczy sie wyszywanie nimi.
    robie to dla przyjemnosci. swojej. i moze innych tez.
    w jakims sensie mnie to uspokaja..

  2. szkocica says:

    dlatego ja, na ten przykład, nie lubię niespodzianek :/

    ale tu zdaje się okazja jakaś była, rocznica?, czy cuś? i wartało się domyśleć, że ON będzie pamiętał, tak?

    • szkocica says:

      a jak to się stało, że mi się komentarz wkleił pod złym wpisem???

      ubij, nie znaju :(

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: