popatrzysz mi w oczy? (fala wznoszaca)


Jest taka scena w Matrixie jedynce, koncowa – facet idzie chodnikiem, mija cala kupe ludzi.
sa i ich nie ma.
bo jest tylko on.
Szedlem sobie onegdaj do pracy jak zwykle – normalnie ubrany, sluchawki w uszach, srodkiem chodnika. wyprostowany.
kiedy ide – mam podobnie jak ten facet w Matrixie:
patrze ludziom w oczy.
zawsze.
czasem sie lekko usmiecham. czasem nie.
glowa wysoko. i spojrzenie prosto w oczy.
sprobuj kiedys isc i patrzec ludziom w oczy.
nie wlepiac galy – po prostu patrzec
99% z nich odwraca wzrok – patrza pod nogi, w bok, do gory.
uciekaja.

a ja patrze.
w oczy.
czasem sie lekko usmiecham, czasem nie.
nie ma we mnie agresji napastliwosci ciekawosci
jest taka spokojna pewnosc siebie, ktora nie musi prezyc miesni,zeby wywalczyc sobie miejsce.
jest lekko ironiczno-cyniczna a jednak ciepla poblazliwosc z jaka traktuje populacje.

masz na tyle odwagi zeby wytrzymac moj wzrok?
moim ulubionym kpiacym tonem odpowiadam: sprobuj.

ide prosto przed siebie
widze jak faceci schodza mi z drogi, a spojrzenia kobiet niesmialo spod powiek rzucane otulaja.
przylepiaja sie:czuje ich cieplo.

w takich momentach
jestem niezniszczalny
jestem niesmiertelny
i nic nikomu nie musze udowadniac
i nic nikomu nie jestem winien
i czuje sie absolutnie doskonale

fala wznoszaca
czujesz?

muzyka do tekstu: tutaj

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: