Dzien Kobiet, czyli to all the girls I’ve loved before


Wysokim i niskim. Szczuplym i tym, ktorym bezsensownie sie wydaje, ze moglby troche zrzucic. Majacym alergie na milion produktow spozywczych i Skorupke. Szukajacym wiatru w polu i igly w stogu siana.
Tym nadmiernie analizujacym i chodzacym w smiesznych czapkach. Tym lubiacym lydki. Tym w czerwonych butach. Tym co maja kota i czasem cos z oczami. Brunetkom, blondynkom i rudym. Tym lubiacym wyszywac i tym co haftuja po krewetkach. Tym w domach. Tym w pracy. Chcacych mnie poznac pijac rumianek i nie chcacych mnie znac pijacym wino. Tym, ktore o mnie dbaja i tym, ktore udaja nieczule.
Singielkom, zareczonym, ochajtanym i rozwiedzionym.
Studentkom prawa. Tym, ktore chca wiedziec jaki przewiduje scenariusz zdarzen.
Tym, ktore szukaja siebie na koncu swiata. Zydowkom.Wegierkom.
Malym, Wiekszym i Najwiekszym.
Kumajacym te kocie ruchy i tym, ktorym trzeba wszystko tlumaczyc.
Tym w beemkach z nawigacja dajacym znac ze wrocily calo. Tym emocjonalnie zbalansowanym i tym ktore spaceruja na krawedzi histerii. Tym, ktorym mowie ‚smieje sie teraz’ i tym, z ktorymi nie zamienilem slowa od bardzo dawna. Tym, ktore nie zyja. I tym, ktore pozwalaja szczesciu sie nosic. Tym w czarnych plaszczach i tym w stanikach w groszki. Tym ‚potrzebujacym troche czasu’ i tym z permanentnym niedoczasem. Szukajacym dziury w calym i tym majacym blizniaki. Tym, ktore zawsze przychodza spoznione i tym ktore chcialy dojsc za trzydziesci sekund. Niesmialym i mowiacym czego chca. Tym majacym walizke w grochy, sukienke w grochy, apaszke w grochy i antygroszkowym totalnie. Tym dopiero co przeprowadzonym. Tym co zawsze. I tym, co jeszcze nigdy. Dalekim i bliskim.
Tym wszystkim, ktore mialem szczescie w swoim zyciu spotkac,poznac,doswiadczyc.
Tym wszystkim Kobietom chce podziekowac.
Jestescie dla mnie bardzo wazne.
Moje zycie bez Was byloby puste i calkowicie pozbawione jakiegokolwiek sensu.
To dzieki Wam, ja – zwyczajny facet – moge czasem poczuc sie jak mezczyzna.

Dziekuje

Szczegolne buziole dla Ciebie:
Agnieszko.Alino.Aneto.Anno.
Barbaro.Danuto.Doroto.Edyto.
Gabrielo.Ireno.Joanno.Jolanto.
Katarzyno.Malgorzato.Martyno.

Reklamy

4 Responses to Dzien Kobiet, czyli to all the girls I’ve loved before

  1. lakoma says:

    Hauser – Ty to wiesz jak nam posmarować :)

    Rozumiem, że rzyganie po krewetkach wchodzi do idiolektu?

  2. lakoma says:

    Pff – no i dzięki, od tego powinnam była zacząć.

  3. znaika says:

    hauseru…usciski:)
    bo Ty przeciez nie lubisz innego slowa;)

  4. kasia_d says:

    zamiast: sie smieje – usmiecham sie. przyjemnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: