sobotni show time czyli bagienko behawioralne


Artysci bawia sie z rozmachem i nosza sie wykwintnie.

Flaszka pierwsza:

‚czy naturalistyczno realistyczne koncepcje efemerycznych pryncypiow sa w stanie zdeterminowac ogolne imperatywy dobra i zla?’
‚ strukturalizm juz sie przezyl’
‚utrzymanie status quo jest niezbedne w wyznaczaniu dyrektyw’
‚elektryfikacje motoryzacji hamuje paliwowe lobby’

Flaszka trzecia:

‚ta, to zwykla kurwa jest, zajebalabym ta glupia pizde’
‚i wiesz co mi ten glupi chuj powiedzial? wypierdalaj. tak mi powiedzial prosto w oczy.pierdolony skurwysyn’ ‚no wez,,kurwa, nie pierdol, nalej’
‚daj, spokoj stary, to zwyczajna jest szmata, kazdy ja juz mial ‚

butelka po butelce opadaja maski.

Twarze pomalowane w falszywe usmiechy za ktorymi czai sie zazdrosc, zawisc, frustracja i chec wydrapania tej drugiej osobie oczu: paluszki wykwintnie odchylone, okragle zdania ze zbyt duza iloscia trzysylabowych wyrazow.
Obluda mylaca jak odpustowe dekoracje.
Lokalne targowisko proznosci: pawie eksponuja piora, ogony na bacznosc.
Lanserka i pozerstwo.
Szczerosc jest deliktem glownym, hipokryzja jedenastym przykazaniem.
Poczatkowo kurwa pada tu rzadko: my, inteligencja, kwiat emigracji nie przeklinamy przeciez.
(bulke przez bibulke,chuja cala reka)
Sa rzeczy wazniejsze: kultura, sztuka, polityka i no i my przeciez, bo jakze inaczej. My elita, sol tej ziemi, perly przed wieprzami, wspolczesna arystokracja.
Pyta sie tu malo.
Slucha jeszcze mniej.
Duzo czesciej emitujac swoje doniosle zdanie, wiedze na kazdy temat.
Rozmawia sie glosno na absolutnie niewazne tematy uzywajac trudnych slow, glosno uzycie ich akcentujac, za kazdym razem rozgladajac, czy wszyscy juz dostrzegli, wspanialosc,wyksztalconie,elokwencje i doskonale dobrane do okazji upierzenie.
Teatr:
zdobywcy pewnych Oskarow.

Artysci nosza sie z rozmachem i bawia sie wykintnie:
poeci, pisarze, malarze, fotograficy, dzialacze,aktywisci,satelici.
wiekszosc poznalem bardziej niz na to zasluguje,
kilkoro poznalem mniej, nizbym chcial : i to im udaje sie podtrzymac moja watla wiare w ewolucje.
(Malgorzacie i Tomaszowi, Katarzynie i Marcinowi, Agnieszce, dwom Robertom i Jackowi: to dzieki Wam jeszcze wierze )

Iddzie ofiara spelniona.
przedstawienie musi trwac,a przeciez za tydzien tez jest sobota.

Mam chyba dosc jakichkolwiek imprez na najblizsze pol roku.

Reklamy

2 Responses to sobotni show time czyli bagienko behawioralne

  1. lakoma says:

    Hauser, Hauser, Hauser. Alez sie teraz obsmialam :) Jacek sie puszy jak paw, normalnie (bo siedzi na mojej sofie), Marcin spi i ma to wszystko w d*** (jak nalezy). Ja sie tam swietnie ubawilam, biorac pod uwage, ze bylam zupelnie trzezwa :) Chociaż ciesze sie, ze nie zostalam dluzej.
    Ale, Hauser, za to my jestesmy kwiatem emigracji BEZ lansu :)

  2. Frajer says:

    Hej pusty intelektualisto. Bylem na tej imrezie i znam to towarzystwo od bardzo dawna i jestem w szoku ze piszesz takie gowno. Jedynym przeintelektualizowanym typem na tej imprezie byles TY, zreszta do tego jeszcze bardzo chamskim, a do kobiet wrecz wulgarnym. Ludzie spotkali sie tam nie dla lansu bo to nie bal w wenecji tylko zeby sie po prostu zobaczyc i wypic browara razem. Z zasady nie spotykaja sie tam przeintelektualizowani niedowartosciowani i chyba zakompleksieni ludzi jak TY, bo to z definicji jest przykre. Moze przeprosisz kolezanke ktora probowales obmacywac na parkiecie.
    Powodzenia w lansie bo chyba tobie najbardziej na tym zalezy, czego dowodem jest powyzszy moralny wywod takiego wieszcza jak ty
    niezyczliwy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: