Osmy grzech glowny: glupota


„Bóg nie gra z ludzkością w kości” (Albert Einstein)

– Przełóż
– Leci

– Jeden trefl
– Dwa piki
– Pass
– Cztery karo
– Ostro…kto gra w karo przegra zaro: siedem bez atu
– Pas
– Pas
– Pas
– Po trzecim pasie mów pas, kutasie
– Uuuu, aleś pociągnął. Kto wychodzi?
– Pytek
– Wistuj waść, bo w pinczowie dnieje
– Na Boga wychodzisz karo?
– As bierze raz, dama bierze sama, a listonosz puka zawsze dwa razy.
– A co ja jestem, Duch święty?
– Pan, gra proszę pana z dnia na dzień coraz gorzej. Tylko, dlaczego pan gra dzisiaj, tak, jakby pan grał za dwa miesiące?
– Jezus, co ty robisz?
– No i sprawa się rypła. Posprzątane
– Nie gram więcej
– Dobra, zabawiliśmy się, powiedz LucyFair, co u ciebie?
– Źle jest. Ciężko. Sezon grzewczy w pełni, jak zawsze, ustawiczne problemy z zaopatrzeniem, a klientów jakby coraz mniej i mniej, a co u Ciebie Mister Bi?
– Nienawidzę tej roboty, wiesz? Znaczy się, nie jest źle, bo warunki pracy odpowiednie i jest darmowa kawa, ale szczerze mówiąc, ciężko jest żyć z dissociative identity disorder i mieć trzy osobowości naraz. W byciu bogiem problem polega na tym, że nie ma się do kogo modlić i ciężko znaleźć grupę wsparcia.
– Nie przesadzasz trochę? Boże, masz dobrą pracę, nie zmarnuj tego.
– I jeszcze mam ten sam problem, co ty – w sumie, LucyFair, jedziemy na tym samym wózku: klientów coraz mniej. Ludzie przestają wierzyć we mnie i w Ciebie. Wydawałoby się, że łatwo jest wierzyć w boga, bo tak trudno jest wierzyć w ludzi, ale widzisz, co się narobiło. Są nawet tacy, którzy sadzą, że nie istniejemy. Taki jeden powiedział nawet „Bóg umarł”
– I co zrobiłeś?
– Powiedziałem mu to samo: „nie żyjesz, Fryderyk” i odprawiłem go z niczem. Mieszka teraz u Ciebie, ze siódmym kręgiem. Wyobrażasz sobie, że oni zaczynają mnie wizualizować jako podstarzałego, brodatego kręgowca w gazowym stanie skupienia? Ech, najchętniej to zrobiłbym im powtórkę z rozrywki i spuścił małą deux ex machina w postaci płynnej.
– Wiesz dobrze, że nie możesz tego zrobić. Potrzebujemy ludzi i ich wiary tak samo jak oni potrzebują nas. Bez wiary nie mamy racji bytu – pamiętasz, co się stało z tym grekiem Zeusem? Ludzie przestali w niego wierzyć. I skończył jako operator wysokiego napięcia. Czasem tylko zrobi małe zwarcie, żeby nie wyjść z wprawy.
– Wiem, wiem, Lucek…ciężko jest lekko żyć.
– Masz jakiś plan?
– Ja zawsze mam jakiś plan. Puszczę im emisariusza.
– Przecież mamy tam kogoś na rezydenturze?
– Eeee tam, to zwyczajny faszystowski uzurpator, pionek od machania ręką, uśmiechów i przepraszania. My potrzebujemy kogoś, kto zarazi ludzi czymś, co będzie ich cechą powszednią. Te wszystkie siedem grzechów głównych, które proponowałeś, już im spowszedniały. Zżyli się z nimi. Przestali mieć poczucie winy. Już nie działają. Tu trzeba czegoś, co jest grzechem głównym, najgłówniejszym, oni go będą popełniać, a nie będą o tym wiedzieć. Comprende?
– O mój boże, to iście szatański plan..
– Zapominasz się, Lucek.
– Dobra, masz kogoś, kogo tam możemy posłać?
– Mam. Może nie jest zbyt lotny, inteligencją nie grzeszy, w niebie trudno grzeszyć – sam zresztą zobaczysz. Uczciwy za to jest. I uparty, i konsekwentny jak stonoga wkładająca sandały. No i jako jedyny ma wielowymiarowe szkolenie czwartego stopnia, znaczy w czasie się może operować dowolnie.
– Nie spieprzy?
– Spokojnie, on nie jest jak ta, jak jej tam było? A, Joanna, cośmy ją posłali ostatnim razem, pamiętasz?
– Ta, co jej sześć śrubek wkręcili w lewą nogę na przesłuchaniach?
– Dokładnie ta sama. W sumie przeżyła, ale miała straszne problemy z ochroną przy bramkach na lotniskach. Poczekaj moment, zawołam go.
– Gabrielu, wezwijcie mi tu Mata…
– Spocznijcie, Matołuszu. Przyglądamy się wam, Matołuszu, od dawna. Jesteście wiernym, oddanym sprawie aniołem. I w uznaniu dla waszych zasług postanowiliśmy wysłać was z misją na ziemię. Sytuacja jest następująca: nasi agenci – od 001 do 007 polegli. Zaszczepili w ludziach pychę, chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie, gniew i lenistwo. Wy będziecie agentem 008. Waszym zadaniem jest prześliznąć się po epokach, i zasiać w ich umysłach Twoją, Matołuszu, dominującą cechę charakteru. Jeśli wam się uda, dostaniecie awans na serafina i najnowszy model skrzydeł „GoldWing”, zrozumieliście?
– Eeeeee? To, co ja mam tam robić w sumie?
– Bądźcie sobą, Matołuszu, bądźcie sobą – to wystarczy. Możecie się zahaczyć do pracy gdzieś, najlepiej w massmediach, telewizji czy gdzie tam chcecie. Byle byście byli sobą, to wystarczy. Tylko imię zmieńcie na inne, bo was zdemaskują. Nie za bardzo, może być jedna literka, bo mi się zgubicie. A jak już przelecicie przez te epoki, to odwiedźcie Powązki, tam w Alei Zasłużonych leżą pozostali agenci, złóżcie hołd. I przywieźcie mi coś z podroży. Odmaszerować.

– I co o nim myślisz, Lucek?
– Jest doskonały.
– Prawda?

***

– Wiesz, God Father, to naprawdę był idealny plan. I realizacja pierwsza klasa: nie nadążam z przerobem teraz, kotły pełne, klienci walą drzwiami i oknami, Charon nie nadąża z transportem, a ja musiałem odwołać swoich z urlopów. Nikt się nie zorientował?
– Coś Ty, Lucek…są jak stado baranów – zajmują się pierdołami, a nie zdają sobie sprawy, że oprócz tych siedmiu oficjalnych grzechów głównych, jest jeszcze jeden, najważniejszy, – bo niewidoczny, napisany najmniejszym druczkiem. Od razu wiedziałem, że głupota jest doskonałym, ponadczasowym wynalazkiem, od którego ludzkość nie jest w stanie ani uciec, ani się wyzwolić. Wszechobecna, wszechogarniająca, ponadczasowa i totalna…
– To coś, tak jak my dwaj, prawda?
– Zachowujcie się LucyFair, bo każe was egzorcyzmować…

– Gratulujemy Wam, Matołuszu, pomyślnego zakończenia misji. Spełniliście ją wzorowo: ilość inteligencji na planecie jest wielkością stałą, a populacja nadal rośnie…Co tam chowacie za plecami?
– Prezent.
– Dawajcie, no nie wstydźcie się.
– Co to jest? Dajesz swojemu bogu świeczkę? A co dasz diabłu?
– Miałem ogarka, ale poszedł w las….
– Tu też już idźcie, Matołuszu. Idźcie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: