mialem cos napisac – cos absolutnie zajebistego, odkrywczych mysli tysiac i refleksji jak najbardziej ponadczasowych z przeslaniem dla terazniejszej i pozniejszej ludzkosci.

ale nie napisze.

bo – jak juz powiedzialem do Roberta kiedys przy kominku siedzac na podlodze i walac Danielsa – juz nigdy w zyciu niczego nie napisze.
bo po co?

nic, absolutnie nic, nie ma najmniejszego znaczenia.
nic nie jest wazne, nic nie jest istotne i wszystko zostanie zapomniane.

zreszta w dupie to mam

indyfyrentnie.

autodestrukcja.

Advertisements

4 komentarze

  1. lakoma says:

    Hauser, nie pierdol, że tak powiem.

  2. szkocica says:

    dokładnie tak
    pierdolisz jak potłuczony, Hauser

  3. johny says:

    głebokie przemyslenia… nasuwa mi się jeden jedyny wniosek: o kurwa!

  4. i_coz_ze_ze_Szwecji says:

    slowo „indyferentnie” budzi moje skojarzenia… ;)
    ale co tam… niewazne :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: